Czemu sowieckie czołgi, które granicę z Polską przekroczyły 17 września, do Grodna dotarły dopiero trzy dni później? Wcale nie dlatego, że po drodze napotkały na silny opór – po prostu zabrakło paliwa. Armia Czerwona była potęgą, ale organizacyjnie okazała się bardzo słaba.
Dziś w Wilnie trudno zobaczyć ślady po dawnym Obszarze Warownym. W rzeczywistości, Wilno było przed 1939 r. miastem mającym bardzo silny garnizon, wielkie magazyny wojskowe oraz broniące przed ewentualnym najeźdźcą fortyfikacje.
Mamy już trailer (zwiastun) filmu o roboczym tytule „Wrzesień 1939”. Został zrealizowany ze zdjęć wykonanych podczas rekonstrukcji „Wilno 1939 w Suwałkach”, zorganizowanej 24 września 2022 r.
Po filmie o obronie Grodna we wrześniu 1939 r., przyszedł czas na kolejny – tym razem o obronie Wilna. Fundacja Joachima Lelewela przystąpiła do jego realizacji.
Na zdjęciu – widowisko historyczn / rekonstrukcja „Wilno 1939 w Suwałkach”, wrzesień 2022 r.
We wrześniu 1939 r. Wilno było jednym z niewielu miast, które broniły się przed sowiecką agresją. Fundacja Joachima Lelewela pokazała te wydarzenia, organizując rekonstrukcję – rodzaj widowiska historycznego – w Suwałkach.
Na nasz projekt, rekonstrukcję „Wilno 1939 w Suwałkach” otrzymamy środki z programu Niepodległa. Żeby jednak było to duże wydarzenie, potrzebne są nam dodatkowe pieniądze. Choćby na ściągnięcie samochodu pancernego czy działka.
Jak już pisaliśmy, planujemy zorganizowanie rekonstrukcji obrony Wilna w 1939 r. przed Sowietami – w Suwałkach. Znamy już datę: sobota, 24 września.
Planowane miejsce rekonstrukcji
Fundacja Joachima Lelewela realizuje projekt dzięki wsparciu programu Niepodległa i przy współpracy z Muzeum Okręgowym w Suwałkach oraz z grupami rekonstrukcyjnymi – GRH Garnizon Suwałki, GRH 9 Pułku Strzelców Konnych z Grajewa oraz GRH Centralnej Szkoły Podoficerskiej KOP z Osowca.
Dzięki wsparciu przez program „Niepodegła”, Fundacja Joachima Lelewela zorganizuje we wrześniu 2022 r. w Suwałkach rekonstrukcję wydarzeń z obrony Wilna przed Sowietami w 1939 r. Będziemy działać we współpracy z Muzeum Okręgowym w Suwałkach.
– Zbrojny opór uratował polski honor Wilna. W naszym mieście na Sowietów nie czekały triumfalne bramy, czerwone flagi, transparenty i tłumy miejscowej ludności wiwatującej na cześć czerwonoarmistów. Wilno spotkało Sowietów kulami i pociskami – wspominał przed laty w rozmowie ze mną zmarły w 2014 roku Władysław Korkuć. Przedwojenny harcerz, żołnierz AK, więzień stalinowskich łagrów, a potem ceniony na Wileńszczyźnie nauczyciel muzyki, założyciel i kierownik wielu polskich zespołów artystycznych na Litwie. Człowiek legenda, jak mówiono o nim jeszcze za życia.
Pośród ogarniętej wojną Polski Wilno w pierwszych dniach września wydawało się być „oazą spokoju”. Jak właśnie określiła je w swoich wspomnieniach Aleksandra Piłsudska, druga żona Marszałka, wówczas już wdowa, która po wybuchu wojny przyjechała do Wilna razem z dziećmi z Warszawy. Grozę tych czasów miasto odczuło dopiero 16 września. Następny dzień, 17 września, znaczony był przede wszystkim niepewnością.