Każdy zakątek Polski ma wspomnienie z 1939 roku, które jest mniej lub bardziej znane w ogólnej świadomości całego narodu. Wydarzenie, jakim jest obrona Grodna, jest przykładem na to, jak wiele bohaterskich czynów nie znajduje miejsca we współczesnej publicystyce. Artykuł ten ma za zadanie to zmienić, przedstawiając historię człowieka – Romana Sawickiego – który odegrał w życiu swojej małej ojczyzny bezcenną rolę, tym samym zapisując się na kartach polskiej historii.

Jedyne znane zdjęcie Romana Sawickiego
Roman Sawicki urodził się 10 lutego 1888 roku w Grodnie. Ukończył w 1906 roku miejscowe gimnazjum, by następnie studiować na wydziale fizyczno-matematycznym Uniwersytetu Petersburskiego. Edukację zakończył w 1911 roku. Podjął pracę zawodową jako nauczyciel matematyki, najpierw w Petersburgu, a następnie w Grodnie. W 1916 roku, został zmobilizowany do wojska carskiego. Dwa lata później wrócił do rodzinnego miasta, gdzie został członkiem Samoobrony Ziemi Grodzieńskiej.
W 1919 roku Sawicki z ramienia PPS-u uzyskał mandat w radzie miejskiej odradzającego się Grodna, jednak w związku z atakiem Armii Czerwonej ewakuował się do Wilna. Wiadomo, że w tym okresie pracował w agencji podatków pośrednich i pełnił funkcję sędziego rozjemczego. W 1921 roku, Grodno znalazło się w graniach II Rzeczypospolitej. Rok później, Roman Sawicki kandydował w pierwszych wyborach parlamentarnych. Nie udało mu się zdobyć mandatu posła. Pozostając miejskim radnym zaangażował się w działalność społeczną. Był członkiem wielu organizacji m.in. Polskiego Czerwonego Krzyża. W 1934 został wybrany wiceprezydentem rodzinnego miasta, a niedługo później na mocy zarządzenia prezydenta Mościckiego został odznaczony Złotym Krzyżem zasługi za pracę na polu samorządowym i społecznym.

Przedwojenny ratusz Grodna, rozebrany w 1947 r.
Po ataku Związku Radzieckiego na Polskę, Prezydent Grodna Witold Cieński wraz z innymi mieszkańcami postanowił się ewakuować. Sawicki nie zdecydował się na ucieczkę i stanął na czele cywilnej obrony. Od 20 do 22 września namawiał i mobilizował ludzi do czynnej walki o miasto. Grodno jednak upadło, a sowieccy żołnierze krwawo rozprawili się z jego mieszkańcami. W tym czasie, Sawickiemu udało ujść się z życiem. Postanowił wrócić do rodzinnych stron po agresji III Rzeszy na Związek Radziecki. Pracował w miejskiej administracji, lecz w 1942 roku przez swoją polityczną przeszłość i działalność w AK, stał się ofiarą hitlerowskiej akcji eksterminacyjnej wymierzonej w polską inteligencję. Najprawdopodobniej został rozstrzelany w Naumowiczach w 1942 roku.
W dniu 1 września 2002 roku, odsłonięto w miejscu zbrodni trzy tablice, upamiętniające ofiary egzekucji z lat 1941-1943. Zostały one ufundowane przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, a na pierwszej z nich wspomniany zostaje Roman Sawicki. Ludwik Sawoniewski poświęcił bohaterowi także jeden ze swoich wierszy:
Długie lata w randze wiceprezydenta był
Zacny Roman Sawicki, postać tak typowa,
Jego zasługi Grodno ogromne pamięta,
Niechaj jemu hołd złoży ta Saga. Hiobowa…
Romana Sawickiego wiceprezydenta
Któryż z grodzian nie wspomni ze drżeniem serdecznym,
Któż jego zasług wielkich wdzięcznie nie pamięta
I o pracach zapomni wielce pożytecznych?
W Warszawie podczas wojny znalazł on schronienie,
Lecz tęsknota do Grodna znowu go zawiodła,
A wtedy cios niemiecki przeciął mu istnienie,
Niezłomnego zabiła wraża ręka podła.
Dawid Piotrak
Zdjęcia: domena publiczna






