Prezentujemy fragmenty artykułu „Działania bojowe pułku KOP „Czortków” 17 września 1939 r. autorstwa dr. Andrija Rukkasa z Kijowskiego Uniwersytetu Narodowego im. Tarasa Szewczenki, za jego zgodą.
Żeby zrealizować fabularyzowany film dokumentalny „Lwów 1939”, potrzebne są środki. Na początek zbieramy pieniądze na dotarcie do dokumentów dotyczących obrony Lwowa we wrześniu 1939 r., w tym zwłaszcza dotyczących generała W. Langnera i jego decyzji o kapitulacji przed Sowietami – oraz zrealizowania zdjęć podczas tradycyjnych, wrześniowych rekonstrukcji, ukazujących walki w 1939 r.
Historia Flotylli Rzecznej Marynarki Wojennej, znanej w okresie międzywojennym jako Flotylla Pińska, należy do najbardziej niezwykłych kart dziejów Wojska Polskiego. Była to formacja unikatowa w skali Europy, przeznaczona do działań na rozległych, podmokłych terenach Polesia – obszarze określanym mianem „morza pińskiego”, obejmującym dorzecze Prypeci, Piny i Kanału Królewskiego. Działania Flotylli szczegółowo opisane zostały w artykule https://kresy1939.pl/blog/2026/02/12/wielkie-dni-bardzo-malej-floty/
Jedną z najlepiej przygotowanych do walki formacji wojskowych na terytorium północno-wschodnich województw II Rzeczypospolitej była Flotylla Rzeczna w Pińsku. We wrześniu 1939 roku na jej marynarzy spadły ciężkie próby.
Statek uzbrojony, a za nim monitor typu „Warszawa”
Z docent dr Tamarą Halicką-Diduch z Wydziału Historii, Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Karpackiego Uniwersytetu Narodowego im. Wasyla Stefanyka rozmawia Alina Zozulia.
Doc. dr Tamara Halicka-Diduch (zdjęcie ze strony uniwersytetu)
Wybuch antypolskiego powstania w Skidlu w powiecie grodzieńskim przedwojennego województwa białostockiego był jednym z najbardziej dramatycznych epizodów destabilizacji Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej w momencie agresji ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 roku. Wydarzenia te były rezultatem głębokich napięć etnicznych oraz radykalnej ideologii komunistycznej, które uaktywniły się w warunkach załamania struktur państwowych.
Pocztówka ze Skidla, zapewne 1918 r. Fot. Wikipedia
Dwie wizyty Joachima von Ribbentropa w Moskwie, jedna w sierpniu, a druga we wrześniu 1939 r., wpisywały się w złowrogie tradycje wymierzonej w Polskę współpracy obu potężnych sąsiadów Rzeczypospolitej. Pierwsza z nich zaowocowała paktem o nieagresji, którego tajny protokół czynił z tego układu w gruncie rzeczy pakt o agresji ‒ dawał on bowiem zielone światło do niemieckiego ataku na Polskę. Akt drugi przypadł na kolejną wizytę szefa hitlerowskiej dyplomacji w Moskwie, kiedy to zawarty został niemiecko-sowiecki traktat o przyjaźni i granicach. Układ ten był w gruncie rzeczy kolejnym, czwartym rozbiorem Polski. Dalszy bieg wydarzeń sprawił ponadto, iż Rzeczpospolita nigdy już nie wróciła na swe dawne wschodnie województwa.
23 sierpnia 1939 r.: Mołotow podpisuje pakt z Niemcami.
Mała książeczka, chyba wydana własnym sumptem: „Życie i działalność kresowiaka” autorstwa Czesława Mirowskiego, z 2009 r. A w niej opisy wydarzeń z 17 września 1939 r. z polskiej granicy wschodniej.
W rodzinnym Lwowie Jan Ernst stworzył jeden z najbardziej cenionych kwartetów wokalnych II RP. Występował z takimi sławami jak Hanka Ordonówna, współpracował też z „Wesołą Lwowską Falą”. Być może przed sowiecką niewolą w roku 1939 uratowała go druga pasja – geografia, w której ostrogi zdobywał u Eugeniusza Romera.
Kiedy Armia Czerwona zaatakowała Polskę 17 września 1939 roku, jednostki Korpusu Ochrony Pogranicza, w tym, Batalion KOP Borszczów, były już w stanie najwyższej gotowości, gotowe do walki z przeważającymi siłami wroga. Tego ranka wojska sowieckie przekroczyły graniczną rzekę Zbrucz. W miasteczku Skala Podolska porucznik Jan Nowosad, dowódca jednej z kompanii batalionu Borszczów, obudził się, słysząc dzwonek telefonu. – Panie poruczniku, wchodzą do rzeki, co mam ro… — usłyszał i połączenie zostało przerwane.
Raport oddziałów w batalionie KOP „Borszczów” z okazji święta X-lecia istnienia KOP