Rosyjskie trolle atakują

Staramy się nie komentować bieżących wydarzeń politycznych. Ale to, co w kolejną rocznicę września 1939 r. dzieje się w polskim Internecie, szokuje. Rosyjskie trolle uaktywniły się jak nigdy dotąd, powtarzając te same treści, najwyraźniej na czyjeś bardzo konkretne polecenie. Ich zdaniem, Wojsko Polskie nie umiało walczyć, a generałowie uciekli – i gdyby teraz była wojna, stałoby się to samo.

Jest sporo grup na Facebooku, poświęconych II wojnie światowej, w tym – wrześniowi 1939 r. Regularnie publikowane są tam zdjęcia, niektóre znane, inne nie, dotyczące wrześniowych walk – a to zniszczony polski czołg, a to żołnierze Westerplatte idący do niewoli. Część odbiorców reaguje standardowo, pisząc „chwała hohaterom!”, inni przywołują wspomnienia członków własnej rodziny lub dodają mniej lub bardziej fachowe uwagi.

Ruskie trolle chyba po raz pierwszy działają aż na taką skalę. Temat numer jeden: polski rząd i generałowie uciekli. Szczytem był wpis dowodzący, że już 7 września, a więc w dniu kapitulacji Westerplatte, polska generalicja i ministrowie „bawili w Londynie”. No bo sowieckiej agresji 17 września trolle oczywiście nie zauważają. Temat numer dwa: zawiedli sojusznicy. Ale to sprawa standardowa, zresztą, podnoszona i przez polskich internautów. Temat numer trzy: gdyby dziś była wojna, stałoby się podobnie. Rząd i generałowie by uciekli, polscy żołnierze błyskawicznie by przegrali, a sojusznicy by nie pomogli.

Trolle działają ewidentnie w sposób skoordynowany. Pojawiają się coraz to nowe konta na Facebooku, z polskimi nazwiskami, zazwyczaj bez zdjęć, większość utworzona na chwilę, z pięcioma czy dziesięcioma znajomymi. Nikt temu nie przeciwdziała. Owszem, pojedynczy internauci protesują, piszą „ruskie trolle won”, ale większość nie reaguje.

Niestety, wrzesień 1939 w Internecie jak na razie przegrywamy. Zobaczymy, co będzie 17-ego i w kolejnych dniach.

Wiesław Kawkowski