Historiografia, pamięć i nierozstrzygnięte kwestie

Z docent dr Tamarą Halicką-Diduch z Wydziału Historii, Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Karpackiego Uniwersytetu Narodowego im. Wasyla Stefanyka rozmawia Alina Zozulia.

Doc. dr Tamara Halicka-Diduch (zdjęcie ze strony uniwersytetu)

W jakim stopniu ukraińscy historycy zajmują się wydarzeniami z września 1939 roku na obecnych terenach Ukrainy Zachodniej?

Współcześni ukraińscy historycy poświęcają wiele uwagi kilku kluczowym aspektom wydarzeń z września 1939 roku. Przede wszystkim reinterpretują oni charakter sowieckiej inwazji na Ukrainę Zachodnią, postrzegając ją jako okupację i akt agresji Armii Czerwonej, a nie jako „wyzwolenie” czy „zjednoczenie” Ukraińców.

Obecne badania koncentrują się na społecznych i politycznych konsekwencjach ustanowienia władzy sowieckiej: zmianach w krajobrazie społecznym, politycznym i kulturowym regionu; masowych represjach i aresztowaniach; działalności NKWD oraz transformacji życia publicznego. Historycy analizują reakcje miejscowej ludności i ukraińskiego podziemia nacjonalistycznego na postępy Sowietów, odnotowując szeroki wachlarz reakcji – od początkowych nadziei po wrogość i strach przed represjami, a także pojawienie się ruchów oporu. Przedmiotem badań jest też życie religijne na Ukrainie Zachodniej.

Współczesne badania szeroko wykorzystują podejścia metodologiczne oparte na materiałach archiwalnych, w tym dokumentach NKWD, aktach partyjnych i zeznaniach naocznych świadków. Pozwala to badaczom na głębszą rekonstrukcję zarówno historii politycznej, jak i społecznej tego okresu. Wśród historyków zajmujących się tymi zagadnieniami są O. Andrukiw, O. Bodnarczuk, S. Zubczenko, J. Kahanow, M. Łytwyn, L. Misinkiewicz, S. Pawłowska, L. Strilczuk, W. Szajkan, M. Posiwnycz, A. Rukkas i I. Patryliaka.

W 1939 roku w Wojsku Polskim służyło około 100 tys. żołnierzy narodowości ukraińskiej. W Polsce ich udział w walce z Niemcami jest postrzegany pozytywnie. Jak te wydarzenia są obecnie badane i jak dobrze znane są na Ukrainie, zwłaszcza wśród ogółu społeczeństwa?

Na Ukrainie ten udział jest również oceniany pozytywnie. Wśród ogółu społeczeństwa istnieje podstawowa świadomość tego rozdziału 1939 roku. Informacje o liczbie Ukraińców w Wojsku Polskim i liczbie ofiar we wrześniu 1939 roku znajdują się w podręcznikach szkolnych.

Jednak szczegółowymi analizami zajmuje się raczej szkolnictwo wyższe, specjalistyczne publikacje naukowe i tematyczne programy historyczne. Publiczna dyskusja na ten temat pojawia się zazwyczaj przede wszystkim w szerszym kontekście analiz wybuchu II wojny światowej.

17 września 1939 roku był również tragedią dla wielu Ukraińców. Co wiemy dziś o zachowaniu władz sowieckich wobec ludności ukraińskiej, którą rzekomo „chroniły”?

Represyjna polityka władz sowieckich po 17 września 1939 roku była złożona i dotknęła różnych grup społecznych na zachodniej Ukrainie. Bezpośrednio po wkroczeniu Armii Czerwonej rozpoczęły się masowe aresztowania polskich urzędników, oficerów, pracowników państwowych i działaczy politycznych, postrzeganych jako zagrożenie dla władzy sowieckiej. Oprócz nich zatrzymywano również przedstawicieli ukraińskiej inteligencji, lokalnych polityków, działaczy społecznych, działaczy kultury i pedagogów, ponieważ reżim sowiecki dążył do kontrolowania życia publicznego i wyeliminowania wszelkich form niezależnej działalności politycznej.

Deportacje i zesłania stały się kluczowymi instrumentami tłumienia potencjalnej opozycji. Sporządzano specjalne listy aresztowanych, a osoby często zatrzymywano bez procesu lub pod wątpliwymi zarzutami „działalności kontrrewolucyjnej”. NKWD i inne organy ścigania przeprowadzały rewizje i konfiskaty mienia, zamykały ukraińskie szkoły oraz organizacje kulturalne i obywatelskie i wywierały presję na ukraińskie kościoły, w tym na Ukraiński Kościół Greckokatolicki.

Życie społeczne i gospodarcze uległo radykalnym zmianom. Represje dotknęły również chłopów, którzy sprzeciwiali się kolektywizacji lub odrzucali normy sowieckie. Niemal natychmiast wprowadzono kolektywizację, nacjonalizację przedsiębiorstw i ograniczenia prywatnej inicjatywy. Władze sowieckie aktywnie wprowadzały cenzurę ideologiczną i kontrolowały oświatę i życie kulturalne, tworząc atmosferę strachu i zależności od nowej administracji. Szczególną uwagę poświęcono budowaniu sowieckich struktur ideologicznych, a jednocześnie tłumiono wszelkie przejawy ukraińskiej aktywności narodowej. Ideologia sowiecka została wprowadzona do szkół, instytucji kulturalnych, lokalnych gazet i radia, a także utworzono sieć organizacji partyjnych i komsomolskich, aby kontrolować procesy edukacyjne i kulturalne oraz minimalizować opór.

W przeciwieństwie do lat dwudziestych XX wieku, kiedy to reżim sowiecki aktywnie angażował miejscową ludność w instytucje państwowe na wschodzie Ukrainy, sytuacja na Ukrainie zachodniej w 1939 roku była zasadniczo odmienna. Po wrześniu 1939 roku jedynie niewielki odsetek miejscowej ludności – według historyków około 10 procent – ​​był włączony do organów administracyjnych. Większość stanowisk kierowniczych zajmowali urzędnicy przeniesieni z innych regionów Ukraińskiej SRR lub doświadczeni sowieccy kadrowcy, których zadaniem było zapewnienie lojalności i wdrażanie scentralizowanych dyrektyw.

Odzwierciedla to obawy władz sowieckich przed miejscową ludnością Galicji, postrzeganą jako zdolną do stawiania oporu lub podtrzymywania tożsamości narodowej niezgodnej z interesami sowieckimi. Miejscowym Ukraińcom przydzielano zazwyczaj niższe stanowiska administracyjne, podczas gdy funkcje strategiczne i nadzorcze pozostawały w rękach „zaufanych” osób spoza regionu.

W ten sposób proklamowane przez Sowietów „wyzwolenie” przerodziło się w systematyczną kampanię strachu, represji i kontroli, która charakteryzowała cały początkowy okres sowietyzacji Ukrainy Zachodniej.

W tych dniach nastąpił również faktyczny Ukraińskiego Zjednoczenia Narodowo-Demokratycznego (UNDO), największej ukraińskiej partii politycznej w II RP. Co stało się z jego liderami i działaczami?

We wrześniu 1939 roku, w wyniku sowieckiej okupacji ziem zachodnioukraińskich, UNDO przestało istnieć. 25 września kierownictwo partii oficjalnie zakończyło działalność we Lwowie; podobne decyzje podjęły już inne galicyjskie i wołyńskie ugrupowania polityczne.

Niecały rok później, we wrześniu–październiku 1940 roku, sowieckie służby bezpieczeństwa aresztowały wielu liderów UNDO i byłych posłów do Sejmu i Senatu RP, w tym I. Nimczuka, H. Terszakowca, W. Celewicza, D. Lewickiego, K. Lewickiego, W. Kuzmowicza, O. Łuckiego i innych. Wielu innym członkom UNDO udało się przedostać do okupowanej przez Niemców strefy Polski.

Na przykład Wasyl Mudry i Mychajło Demkowycz-Dobrianski dotarli do Krakowa i dołączyli do tamtejszych organizacji ukraińskich, w tym do Ukraińskiego Komitetu Centralnego, na którego czele stał Wołodymyr Kubiowicz. Członkowie UNDO uczestniczyli również w rządzie Ukraińskiej Republiki Ludowej na uchodźstwie. 9 września 1939 roku Wołodymyr Sołowj, były działacz UNDO z Galicji, został mianowany sekretarzem rządu URL.

Działacze UNDO byli również zaangażowani w utworzony we Francji Komitet Ukraiński. Przedstawiciele polskiego rządu na uchodźstwie rozważali negocjacje z ukraińskimi środowiskami politycznymi. Polski dyplomata Aleksander Ładoś zaproponował rozszerzenie Komitetu Ukraińskiego o przedstawicieli nie tylko URL, ale także UNDO, OUN, Ukraińskiej Socjaldemokratycznej Partii Radykalnej oraz Ukraińców z Kanady i Rumunii.

W grudniu 1939 roku polski polityk Jerzy Stempowski zaproponował zorganizowanie przyjazdu do Francji Wasyla Mudrego lub innej prominentnej postaci UNDO w celu włączenia go do Rady Narodowej (spełniającej rolę polskiego parlamentu na emigracji – red.), ale plan ten okazał się niewykonalny. 22 lutego 1940 roku Stefan Rowecki, zastępca dowódcy Służby Zwycięstwu Polski (poprzednik AK – red.), poinformował Kazimierza Sosnkowskiego o rozmowach z Mileną Rudnycką i innymi członkami UNDO. Wśród głównych postaci zainteresowania znaleźli się Wasyl Mudry, Roman Smal-Stocki i inni, którzy znaleźli się w okupowanej przez nazistów Polsce po wrześniu 1939 roku.

Czy dostrzega Pani możliwości wspólnych badań nad tym okresem? Czy w ukraińskich archiwach można jeszcze znaleźć cokolwiek, a może nieznane świadectwa, fotografie lub materiały filmowe?

Tak, możliwości wspólnych ukraińsko-polskich badań nad wydarzeniami z 1939 roku nie tylko istnieją, ale są niezwykle obiecujące.

Archiwa ukraińskie zawierają pokaźny zbiór źródeł, które do tej pory zostały jedynie częściowo zbadane. Należą do nich akta byłych sowieckich instytucji karnych i administracyjnych – akta NKWD i NKGB, dokumenty partyjne, materiały z sowieckich komend wojskowych oraz dokumenty władz lokalnych utworzonych po wrześniu 1939 roku. Zbiory te zawierają protokoły przesłuchań, listy aresztowań, raporty o „nastrojach społecznych” oraz relacje z traktowania polskich jeńców wojennych, ukraińskich osobistości publicznych i cywilów. Dla polskich naukowców materiały te są szczególnie cenne, ponieważ często uzupełniają lub korygują dane znane z polskich archiwów.

Ogromny potencjał oferują również źródła osobiste: wspomnienia, dzienniki, korespondencja i rodzinne albumy fotograficzne zachowane w ukraińskich archiwach, muzeach i kolekcjach prywatnych. Część z tych materiałów dotyczy Ukraińców służących w Wojsku Polskim, lokalnego przebiegu kampanii wrześniowej oraz pierwszych spotkań z władzami sowieckimi. Wiele z nich pozostaje mało znanych, ponieważ nie zostały w pełni wprowadzone do obiegu naukowego. Źródła wizualne – fotografie i materiały filmowe – stanowią kolejny obiecujący obszar. Ukraińskie archiwa i muzea przechowują fotografie wykonane przez sowieckie służby propagandowe, lokalnych fotoreporterów i osoby prywatne, dokumentujące wkroczenie Armii Czerwonej, „zgromadzenia ludowe”, zmiany symboliki i wczesne represje. W połączeniu z polskimi archiwami fotograficznymi i filmowymi, materiały te pozwalają na wspólną wizualną rekonstrukcję wydarzeń 1939 roku, wolną od ideologicznych zniekształceń.

Na ile obecny jest temat września 1939 roku we współczesnych badaniach nad historią Ukrainy, a które aspekty pozostają niedostatecznie zbadane?

Temat września 1939 roku jest dość istotny we współczesnej historiografii ukraińskiej, przede wszystkim w kontekście wybuchu II wojny światowej, paktu Ribbentrop-Mołotow, rozbioru Polski i ustanowienia władzy sowieckiej na zachodniej Ukrainie. Badania koncentrują się głównie na decyzjach politycznych, represjach, deportacjach i zmianach granic.

Jednocześnie historia społeczna pierwszych miesięcy okupacji sowieckiej pozostaje niedostatecznie zbadana. Niedostatecznie zbadane obszary obejmują życie codzienne, procesy lokalne, „oddolne” przemiany gospodarcze, kwestie płci i relacje międzyetniczne.

Czy istnieją opracowania lub wspomnienia mieszkańców miast i wsi, którzy przeżyli wrzesień 1939 roku?

Tak, istnieją i stanowią ważną część bazy źródłowej. Należą do nich wspomnienia i pamiętniki publikowane zarówno w wydaniach emigracyjnych, jak i na Ukrainie po 1991 roku, opisujące pierwsze dni rządów sowieckich, nastroje społeczne, zmiany administracyjne i codzienne trudy. Wiele takich świadectw dotyczy Lwowa, Drohobycza, Stanisławowa, Tarnopola, a także mniejszych miast i wsi Galicji i Wołynia.

Odrębny zbiór źródeł stanowią ustne wywiady historyczne zebrane w latach ‘90 i ‘2000 przez historyków, muzealników i dziennikarzy. Relacje te odzwierciedlają indywidualne doświadczenia września 1939 roku – strach i nadzieję, reakcje na sowiecką propagandę, wczesne aresztowania, konfiskaty mienia oraz zmiany w życiu szkolnym i kościelnym. Ich wartość polega na przedstawianiu wydarzeń „od dołu”, z perspektywy zwykłych ludzi.

Istnieją również lokalne opracowania naukowe – artykuły, monografie regionalne i zbiory dokumentów – poświęcone konkretnym miastom, powiatom lub społecznościom. W pracach tych wrzesień 1939 r. traktowany jest jako decydujący punkt zwrotny, często przy wykorzystaniu źródeł archiwalnych, materiałów lokalnej prasy i zbiorów prywatnych.