Antypolskie powstanie w Skidlu

Wybuch antypolskiego powstania w Skidlu w powiecie grodzieńskim przedwojennego województwa białostockiego był jednym z najbardziej dramatycznych epizodów destabilizacji Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej w momencie agresji ZSRR na Polskę we wrześniu 1939 roku. Wydarzenia te były rezultatem głębokich napięć etnicznych oraz radykalnej ideologii komunistycznej, które uaktywniły się w warunkach załamania struktur państwowych.

Pocztówka ze Skidla, zapewne 1918 r. Fot. Wikipedia

Głównymi prowodyrami powstania byli mieszkańcy owej miejscowości, w większości narodowości żydowskiej i białoruskiej, co jednoznacznie podkreślają także źródła radzieckie. Dużą rolę odegrali białoruscy działacze lokalni, którzy po otrzymaniu informacji o inwazji Armii Czerwonej, również przystąpili do ataku. Zajęli wówczas posterunek Policji Państwowej. Powstańcy uważali, co było wynikiem propagandy, że Polska sprawuję władzę wbrew woli miejscowej ludności.

Po polskiej stronie walczyli żołnierze, policjanci, a także zwykli ochotnicy, w tym działacze rządzącego Obozu Zjednoczenia Narodowego. Według białoruskich historyków, mieli się oni dopuszczać brutalnych represji wobec tamtejszej ludności: rozstrzeliwania, tortury czy podpalenia domów. Źródła radzieckie podają, że spalono co najmniej 19 budynków należących do osób sprzyjających ZSRR, dla większej gry na emocjach podawano, że w pożarach zginęły dzieci i kobiet.

Kluczową rolę odegrali działacze rozwiązanej w 1938 roku Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi, którzy dążyli do ustanowienia władzy radzieckiej jeszcze przed agresją ZSRR. Manifestacją tych planów było używanie czerwonych sztandarów oraz publiczne śpiewanie pieśni rewolucyjnych. Gdy dowiedzieli się o wkroczeniu Armii Czerwonej na polskie tereny, wzrosło w nich przekonanie o tym, że Państwo Polskie zmierza do upadku. Na kanwie tych wydarzeń doszło do rozbrajania, a niekiedy zabijania żołnierzy polskich i cywilów, co wywołało krwawą odpowiedź ekspedycji karnej z Grodna. Walki trwały dwa dni – najpierw uczestniczyło w nich ok. stu policjantów, żołnierzy i ochotników, a potem też grupa kawalerii rotmistrza Ryszarda Wiszowatego, która składała się z czterech szwadronów kawalerii i innych pododdziałów (o tym szerzej w https://kresy1939.pl/blog/2015/01/19/raport-rtm-ryszarda-wiszowatego-skidel-grodno/). Ale 20 września do miasta dotarły oddziały Armii Czerwonej, zmuszając polskie siły do odwrotu.

Powstanie w Skidlu miało charakter bardzo lokalny, lecz jego znaczenie było symboliczne. Stanowiło ono efekt radykalnej ideologii klasowej i napięć narodowościowych. Można to porównać do pęknięcia tamy – gdy nagromadzone przez lata duże emocje nagromadzą się, jak w tym przypadku woda, muszą one prędzej czy później znaleźć swoje ujście.

Mateusz Taszycki