Żołnierz września 1939 r., jeniec Kozielska, ofiara Katynia. Tadeusz Borzuchowski jest od kilku lat patronem placówki Straży Granicznej w Szudziałowie, w pobliżu granicy z Białorusią. Co ciekawe, zachowało się po nim sporo interesujących dokumentów.

Ppor. Borzuchowski w okresie międzywojennym
Tadeusz Borzuchowski urodził się 25 marca 1904 r. w Czernicach w powiecie przasnyskim. W latach 1920-1926 uczęszczał do seminarium nauczycielskiego w Lublinie, po zakończeniu którego zdał egzamin dojrzałości i od czerwca 1926 r. pracował w szkołach powszechnych w Lublinie. W związku z tym, iż z dniem 1 sierpnia 1926 r. otrzymał nominację na stanowisko tymczasowego nauczyciela w 2–klasowej Szkole Powszechnej w Szudziałowie, jeszcze tego samego roku tam się przeprowadził. Równocześnie Inspektorat Szkolny w Sokółce powierzył mu pełnienie obowiązków kierownika szkoły. W roku 1931 złożył egzamin praktyczny i został nauczycielem stałym. Mieszkał w budynku szkoły, a prywatnie uprawiał ogród warzywny, prowadził sad i niewielką pasiekę. Był wielkim społecznikiem, który przyczynił się do rozwoju społeczeństwa Szudziałowa. Zainicjował budowę pomnika Marszałka Józefa Piłsudskiego, prowadził Kasę Stefczyka i udzielał porad prawnych mieszkańcom.

Tadeusz Borzuchowski jako nastolatek
W sierpniu 1929 r. został powołany do czynnej służby wojskowej i skierowany do Batalionu Podchorążych Rezerwy Piechoty Nr 2 w Biedrusku, gdzie w okresie od sierpnia 1929 r. do czerwca 1930 r. odbył szkolenie wojskowe i ukończył je w stopniu kaprala podchorążego, zajmując wysoką lokatę.
W opinii służbowej sporządzonej na zakończenie szkolenia, dowódca kompanii kpt. Dobrzański scharakteryzował go następująco: „Inteligentny o charakterze spokojnym. W wykonywaniu obowiązków służbowych chętny i bardzo staranny. Uczynny i taktowny wobec kolegów. W poruczonych zadaniach orientuje się dobrze oraz dobrze się z nich wywiązuje. Jako wykonawca sumienny, przedsiębiorczości i inicjatywy mu nie brak. Jako dowódca logiczny i konsekwentny. Fizycznie dość wytrzymały i sprawny. Zachowanie wzorowe. Dość sprytny. Nadaje się na dowódcę drużyny”.

Fotografia z archiwum rodzinnego – na zdjęciu Tadeusz Borzuchowski, jako kierownik Szkoły Powzechnej
w Szudziałowie. Na odwrocie dedykacja koleżance z pracy, a przyszłej żonie Marii Raczyckiej – 9.IV.1928 r.
Po zakończeniu szkolenia otrzymał przydział do 7. Pułku Piechoty Legionów w Chełmie, w którym służył na stanowisku dowódcy drużyny do 16 września 1930 r. Z tym dniem jako kapral podchorąży został przeniesiony do rezerwy.
Pierwsze ćwiczenia rezerwy odbył w sierpniu 1931 r. w 7. Pułku Piechoty Legionów. Zakończył je z wynikiem dobrym i następującą opinią: „Bardzo dobry drużynowy. Pewny siebie przed frontem i stanowczy. Dbały o żołnierza. Ofiarnie znosił trud na manewrach mimo słabego zdrowia”. Po zakończeniu ćwiczeń komisja kwalifikacyjna przy pułku orzekła, że Tadeusz Borzuchowski „opanował praktycznie i teoretycznie wiadomości w zakresie dowodzenia plutonem strzeleckim” i rekomendowała go do mianowania na pierwszy stopień oficerski. Na stopień podporucznika piechoty rezerwy został mianowany rozkazem Ministra Spraw Wojskowych ze starszeństwem od dnia 1 stycznia 1932 r. i przeniesiony do 81. Pułku Piechoty w Grodnie, gdzie 26 czerwca 1933 r. złożył przysięgę wojskową. Jako oficer pierwsze ćwiczenia rezerwy na stanowisku dowódcy plutonu odbył w latem 1933 r. w Grodnie. Z treści opinii wydanej po zakończeniu szkolenia wynika, że był dobrze przygotowany do pełnienia służby na stanowisku dowódcy plutonu strzeleckiego. Ostatecznie w związku z problemami zdrowotnymi na podstawie decyzji Ministra Spraw Wojskowych z dniem 3 grudnia 1934 r. został przeniesiony do intendentury.
W nowym charakterze jako oficer żywnościowy w okresie latem 1936 r. odbył ćwiczenia na kursie żywnościowym w Składnicy Materiału Intendenckiego Nr 3 w Grodnie, a rok później znów został powołany do grodzieńskiej Intendentury na czterotygodniowe ćwiczenia oficerów żywnościowych.

Fotografia ze zbiorów rodzinnych – podróż z Sokółki do Grodna na Kurs Oficerów Żywnościowych Rezerwy (prawdopodobnie rok 1936). T. Borzuchowski w czapce garnizonowej w oknie po prawej.
Między szkoleniami, 5 stycznia 1931 r. ożenił się z nauczycielką Marią Raczycką, z którego urodziły się dzieci: córka Agnieszka i syn Janusz. 24 sierpnia 1939 r. ppor. Tadeusz Borzuchowski został zmobilizowany do macierzystej jednostki w Grodnie. Przy budynku poczty w Szudziałowie żegnała go cała wieś, życząc szczęśliwego powrotu do domu, w którym pozostała żona z siostrą Adelą i dwójką dzieci. Z napisanych przez niego listów do żony wiadomo, m.in., że 6 września 1939 r. pełnił służbę prawdopodobnie jeszcze w jednostce macierzystej – 81 Pułku Piechoty w Grodnie, nękanej przez niemieckie samoloty, skutecznie ostrzeliwane przez obronę przeciwlotniczą. W liście prosił żonę Marię, by ostrzegła dzieci i sąsiadów przed niemieckimi minami-pułapkami.
12 września 1939 r. jechał pociągiem do Tarnopola, pisząc list w podróży żalił się: „wróg bije nas nie męstwem, a liczbą tanków i samolotów, a gdy mu zbraknie, wtedy my będziemy panami sytuacji”, a jednocześnie pocieszał się, że: „wróg dojdzie do miejsca, w którym znajdzie swój grób”.
Por. Borzuchowski do sowieckiej niewoli dostał się z chwilą zagarnięcia ziem wschodnich przez Armię Czerwoną, w czasie ewakuacji Intendentury z Grodna do Tarnopola. Został osadzony w obozie jenieckim w Kozielsku jesienią 1939 r., skąd rodzina otrzymała od niego kilka listów. Prawdopodobnie w pierwszym liście z obozu w Kozielsku z 27 listopada 1939 r. pisał, że jest zdrowy i bardzo tęskni za rodziną, prosząc jednocześnie żonę o przesłanie mu fotografii jej i dzieci, gdyż te które posiadał zgubił w czasie działań wojennych. Ostatni z listów nosił datę 11 lutego 1940 r. Z obozu w Kozielsku został wywieziony prawdopodobnie w dniach 3 – 5 kwietnia 1940 r. i zamordowany w Katyniu między 4 i 7.04.1940 r.

Dokument z archiwum rodzinnego – ostatni list Tadeusza Borzuchowskiego z obozu
w Kozielsku do żony Marii, z 11 lutego 1940 r.
Rodzina nie wiedziała co się z nim dzieje. Dopiero w 1943 r. Maria Borzuchowska otrzymała od znajomego z Krakowa wycinek z gazety „Goniec Krakowski” z listą polskich oficerów zamordowanych w Katyniu, na której znajdowało się nazwisko Tadeusza Borzuchowskiego. Później żona porucznika dowiedziała się, że jego zwłoki zostały odnalezione przez komisję ekshumacyjną Polskiego Czerwonego Krzyża i zostały zidentyfikowane w mundurze, w którym zachowały się listy i pocztówki.
Por. Tadeusz Borzuchowski pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Kampanii Wrześniowej 1939 roku oraz mianowany przez ministra obrony narodowej na stopień porucznika Wojska Polskiego (akt mianowania odczytany został w dniu 10.11.2007 r). W kościele w Szudziałowie w 2009 r. została wmurowana tablica poświęcona pamięci por. Tadeusza Borzuchowskiego i jego żony Marii Borzuchowskiej, a 9 kwietnia 2010 r. przy Szkole Podstawowej w Szudziałowie posadzono poświęcony mu Dąb Katyński.

Budynek Placówki SG w Szudziałowie widziany z lotu ptaka od części frontalnej. Fotografie wykonane ze śmigłowca SG Kania – kpt. SG Konrad Wygonowski (POSG)
Na wniosek komendanta Placówki Straży Granicznej w Szudziałowie majora SG Krzysztofa Milewskiego Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji z dniem 30 września 2019 r. nadał placówce imię porucznika Tadeusza Borzuchowskiego.
Oprac. K.M.
Zdjęcia: via autor, wszystkie prawa zastrzeżone







