Wrześniowe wspomnienia ze Lwowa
Publikujemy fragment wspomnień Romana Skórskiego z września 1939 r. O nim samym i jego losach wiemy niewiele – najprawdopodobniej trafił do naszego lotnictwa w Wielkiej Brytanii. Na wspomnieniach, dostępnych w londyńskim Instytucie Sikorskiego podpisuje się „aspirant inżynier”.

Na mobilizację radiową stawiłem się w komendzie miasta Lwowa do wojska. Byłem wówczas w stopniu plut. podchorążego. Wcielono mnie do obrony miasta Lwowa, gdzie zostałem dowódcą plutonu specjalnego z konkretnym zadaniem – zajęcia placówki w pobliżu dworca Kleparowskiego, okopać się tam i nie wpuścić wroga w tym miejscu do miasta. Mój pluton składał się z trzydziestu ludzi uzbrojonych w k.bk, łopaty, siekiery, jeden c.k.m., tysiąc naboi i około siedemdziesiąt granatów odpornych.















