Jesteś tutaj:

Miesiąc: Sierpień 2016

Nieznana wojna

Sowiecka agresja na Polskę we wrześniu 1939 r. jest bardzo mało znana na Zachodzie, inaczej niż np. sowiecko-fińska „wojna zimowa”. Trudno się dziwić – wystarczy przejrzeć YouTube.

Wydawałoby się, że na YouTube w języku angielskim powinno być sporo materiałów na ten temat. Jest mniej niż niewiele. Zapewne wszystkie czy niemal wszystkie są polskiego autorstwa – mniej lub bardziej amatorskie, wykorzystujące historyczne fotografie czy krążące po Internecie sowieckie filmy propagandowe.

Najwięcej wyświetleń, bo ok. 55 tys., ma ośmiominutowy film (autor kryje się za nieokreślonym logiem) z 2010 r., złożony właśnie ze zdjęć. Wśród 1600 komentarzy jest ten autorstwa Nick NKVD, mówiący o tym, że „Niemcy i ZSRR zgodziły się zniszczyć Nacjonalistyczne Polskie Imperium”, a Niemcy uratowały… okupowany przez Polskę Gdańsk! Z kolei Boyar300AV dowodził, że Polska u boku Niemiec najechała Czechosłowację”, co usprawiedliwia sowiecką agresję…

51 tys. wyświetleń ma filmik zamieszczony w 2009 r. przez publikującego głównie interesujące i mało znane fragmenty przedwojennych filmów dokumentalnych Pathe1939 pokazujący „sowieckich i niemieckich przyjaciół” w Polsce 1939, pokazujący stawianie słupów granicznych na nowej, sowiecko-polskiej granicy.

Inny, dziesięciominutowy film, złożony ze zdjęć (autor z tym samym, niejasnym logiem), ma ok. 10 tys. obejrzeń i sporo komentarzy, w tym najoryginalniejszy, także autorstwa Nick NKVD że „Lisowsky, Ponyatowsky i Pilsudsky” byli nazistami, Stalin zrobił wspaniałą rzecz, a pomnik katyński trzeba zniszczyć.

Z kolei Wyklęci opublikował w 2015 r. film mający 5900 wyświetleń (w znacznej mierze również ze zdjęć). Warto natomiast zauważyć zagranicznego autora: w listopadzie 2015 r. NewsFromUkraine zamieścił film o wspólnej, niemiecko-sowieckiej paradzie w Brześciu. Ma 2800 obejrzeń.

Pewno, starannie szukając, można znaleźć coś więcej. Ale chyba niewiele. Skoro tak, skoro nasza „propaganda historyczna” jest tak skromna, nie dziwmy się, że inni tak niewiele o nas wiedzą. Może warto się postarać i wykorzystać tak popularny środek przekazu, jakim jest YouTube?…

P.K.

Do góry