1 września 2025 r. żyjemy w cieniu wojny na wschodzie i z poczuciem zagrożenia ze strony Rosji. Tym bardziej trzeba brać pod uwagę doświadczenia historyczne. II wojna światowa nie wybuchłaby, gdyby nie sojusz dwóch dyktatorów: Stalina i Hitlera.
Walki z Sowietami nie zakończyły się kilka dni po 17 września 1939 r. Jak twierdzi Paweł Janicki, autor artykułu „<Pamiętniki to przywilej żywych>. Działania polskiej dywersji na tyłach Armii Czerwonej we wrześniu 1939 roku” zamieszczonego w kwartalniku „Technika Wojskowa Historia” nr specjalny 3/2025, działania bojowe trwały co najmniej do połowy października.
Jednym z tych, którzy 17 września 1939 r. przekroczyli most graniczny w Kutach, był Felicjan Sławoj Składkowski. Wyśmiewany i krytykowany, za życia otoczony prawdziwie czarną legendą, z pewnością jest jednym z najmniej znanych premierów II Rzeczpospolitej.
Żołnierz września 1939 r., jeniec Kozielska, ofiara Katynia. Tadeusz Borzuchowski jest od kilku lat patronem placówki Straży Granicznej w Szudziałowie, w pobliżu granicy z Białorusią. Co ciekawe, zachowało się po nim sporo interesujących dokumentów.
Wśród tych, którzy we wrześniu 1939 r. uczestniczyli w przygotowaniach do obrony Grodna przed Sowietami, należy dostrzec postać ks. Wiktora Potrzebskiego. Był to kapłan, zasłużony zarówno podczas I, jak i II wojny światowej.
Na naszym portalu zamieszczaliśmy już prace pisemne, nagrodzoną w ubiegłorocznym konkursie dla młodzieży „Wilno – pamięć o wrześniu 1939”. W konkursie tym, zorganizowanym przez Fundację Joachima Lelewela we współpracy z Wileńskim Klubem Rekonstrukcji Historycznej „Garnizon Nowa Wilejka” wzięło udział kilkudziesięciu uczniów szkół polskich z Wilna i Wileńszczyzny. Tym razem prezentujemy jeden z nagrodzonych filmów, autorstwa 7 klasy Gimnazjum im. J. I. Kraszewskiego w Wilnie.
„Czarna księga. Krótka historia polskiej rusofobii. XX – XXI w.”, wydana właśnie w Moskwie, to skoncentrowany wyciąg antypolskich tez, sformułowanych jeszcze za czasów ZSRR, a rozwiniętych współcześnie. Polska jawi się tu jako samo zło, a Związek Radziecki – jako jedyny na świecie, naprawdę i szczerze pokojowo nastawiony kraj. Państwo, które przecież nigdy nie dokonało żadnej agresji.
Obóz w Starobielsku, pierwotnie prawosławny klasztor w obwodzie ługańskim w Ukraińskiej SRR, został w 1939 r. przekształcony przez NKWD w miejsce, w którym uwięziono w fatalnych warunkach prawie 3900 polskich oficerów. Dziś jest to miejsce o głębokim znaczeniu historycznym zarówno dla Polaków, jak i Ukraińców. Przedstawiamy punkt widzenia strony ukraińskiej.
Widok na klasztor w Starobielsku – zdjęcie przedwojenne
Obrona Grodna przed bolszewikami w 1939r., to nie tylko epizod wojenny – to świadectwo heroizmu zwykłych ludzi, którzy nie bali się stanąć do walki w obronie Ojczyzny, mimo że wiedzieli, iż ich szanse są znikome. Wśród szeregu bohaterów tej sławnej batalii, tak samo byli weterani wojny polsko-bolszewickiej. Jednym z nich był Stanisław Skarżyński, syn Franciszka (ur. 24.12.1896 w Indurze, koło Grodna. Starszy wachmistrz Wojska Polskiego, Kawaler Orderu Wojennego Virtuti Militari, odznaczony Krzyżem Walecznych, Krzyżem Zasługi Wojsk Litwy Środkowej, oraz Medalem za Wojnę. W okresie międzywojennym, osadnik wojskowy, działacz na rzecz umacniania obronności Polski, obrońca Grodna w 1939 r.
W 80. rocznicę zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami, Rosja usiłuje nam tradycyjnie już wmówić, że ZSRR zawsze był wrogo nastawiony do III Rzeszy i że właściwie to Związek Radziecki wygrał całą drugą wojnę światową.
Świętując „Dzień Zwycięstwa”, Rosja starannie zapomina o sojuszu z Hitlerem