W rosyjskim Jużno-Sachalińsku powstaje pomnik enkawudzistów, czyli tych, którzy mordowali polskich oficerów w Katyniu, a wcześniej, po sowieckiej agresji 17 września 1939 r. na nasz kraj, aresztowali i wywozili ludzi na Sybir.

Jak pisał Sakh.online, mer Jużno-Sachalińska Siergiej Nadsadin osobiście nadzoruje każdy etap projektu. – Wraz z kolegami ponownie odwiedziliśmy plac budowy i omówiliśmy ostatnie szczegóły z wykonawcami. To bardzo ważne, biorąc pod uwagę skalę planowanych prac. Codzienne planowanie pozwala nam działać synchronicznie i dotrzymywać harmonogramu – podkreślił. Jego zdaniem „mieszkańcy miasta docenią jakość, detale i ciekawe rozwiązania artystyczne tego znaczącego centrum placu”.
Rzeźba przedstawiająca trzech enkawudzistów w mundurach sprzed 1943 r. jest elementem większego monumentu „Tarcza i miecz”, na który składa się brama i pomnik opowiadający historię powstania Federalnej Służby Bezpieczeństwa – a jej poprzednicy to KGB i NKWD wlaśnie (symbolem tych służb była włąśnie tarcza, miecz oraz sierp i młot).
Jużno-Sachalińsk w latach 1904 – 1945 należał do Japonii i nazywał się Toyohara. Nie bardzo wiadomo, dlaczego miasto chce czcić zbrodniarzy i morderców – zapewne jego władze całkowicie przyjmują sowiecką i wywodzącą się z niej współczesną, putinowską historiografię, zgodnie z którą Rosja i Związek Radziecki nigdy nie były agresorami, a więc i NKWD nie mogła popełniać zbrodni. Ale mer Nadsadin dba o pomniki; w 2024 r. postawiono Pomnik Obrońców Ojczyzny, z figurami żołnierzy w z różnych epok – jedna z nich może być rzeźbą uczestnika „specjalnej operacji wojskowej”, czyli rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.
P.K.






