Aktualności

„Jesteśmy sami”: poezja polska o 17 września

Poezja opisuje to, co ulotne, piękne, eteryczne i nietuzinkowe, ma w sobie tchnienie idealizmu i magii, jednak potrafi też plastycznie odmalować grozę wojny, która zdaje się jednocześnie piękna (za pomocą bogatych środków stylistycznych) i emocjonująco żywa. Literatura, w tym poezja, pozwala wysłowić niewyrażalne, przetrawić ciężar historii, oswoić się z nową rzeczywistością. 17 września i jego następstwa niewątpliwie należy do czarnych kart historii Polski, można by nawet rzec – jest doświadczeniem traumatycznym. Poezja obracająca się wokół tego trudnego tematu pozostaje wciąż nieco nieodkryta, dlatego warto się przyjrzeć kilku utworom.

Polscy żołnierze w sowieckiej niewoli. Fot. domena publiczna

Więcej „„Jesteśmy sami”: poezja polska o 17 września”

Żołnierze Września w niewoli sowieckiej (część I)

Jest wiedzą powszechną, że w trzech obozach NKWD: Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie od jesieni 1939 do wiosny 1940 r. Sowieci przetrzymywali ok. 14,5 tysiąca polskich oficerów. Jednak dość często w katyńskiej publicystyce historycznej okres ten traktowany jest pobieżnie i bezkontekstowo. Tymczasem pozostaje on kluczowy dla właściwego zrozumienia podjętej przez Stalina decyzji o zagładzie.

Monaster w Kozielsku – miejsce przetrzymywania jeńców polskich zamordowanych w Katyniu

Według najnowszych badań w szczytowym momencie, tj. pod koniec września 1939 roku, w niewoli Armii Czerwonej i NKWD – wbrew twierdzeniom sowieckiej propagandy mówiącym o 0,3 miliona – znajdowało się faktycznie ok. 230-250 tys. żołnierzy biorących udział w kampanii wrześniowej. Wiadomo z kolei, że w ramach zbrodni katyńskiej zamordowano mniej więcej jedną dziesiątą tej liczby. Pytanie pierwsze brzmi zatem: co stało się z pozostałymi? Ich los jednostkowy w dużej mierze pozostaje nieznany, ale nie oznacza to, że historiografia nie jest w stanie opisać niektórych prawideł dotyczących ich jako grupy, a w rzeczywistości kliku odrębnych grup.

Więcej „Żołnierze Września w niewoli sowieckiej (część I)”

Zapomniana mogiła na Hołosku

Jednym z najbardziej zapomnianych i niezwykle rzadko odwiedzanych miejsc związanych z obroną Lwowa w 1939 r. jest zbiorowa mogiła żołnierzy Wojska Polskiego na Hołosku. Skromne upamiętnienie położone jest pomiędzy ogródkami działkowymi przy ulicy Warszawskiej (niemalże na przedłużeniu Prospektu Czornowiła) pomiędzy stacją benzynową WOG a zalesionym wzgórzem, na którym znajduje się dawny cmentarz wsi Hołosko. Spoczywają w niej żołnierze 11 Karpackiej Dywizji Piechoty oraz innych jednostek, które pod dowództwem gen. Kazimierza Sosnkowskiego próbowały przebijać się do oblężonego Lwowa od strony Lasów Janowskich. Po bezskutecznych szturmach niemieckich pozycji w dniach 18-20 września, zdziesiątkowane jednostki zostały rozwiązane i trafiły do niewoli. Według różnych szacunków, na całym odcinku północnym od Hołoska po Zboiska poległo do tysiąca żołnierzy.

Dzisiejszy wygląd mogiły

Więcej „Zapomniana mogiła na Hołosku”

Przemyt na „granicy cywilizacji”

Żeby lepiej zrozumieć wydarzenia z 17 września 1939 r. i ich następstwa, warto przypomnieć, jak polsko-sowieckie pogranicze – „granica cywilizacji” – wyglądała w okresie międzywojennym. Ściśle strzeżona po obu jej stronach, była zarazem rejonem ogromnego przerzutu towarów i ludzi.

Kopiści ze złapanym przemytnikiem

Więcej „Przemyt na „granicy cywilizacji””

Od zwycięstwa do klęski

Zwycięstwo i klęska. Lwów 1920 – 1939 – tak zatytułowana była dyskusja, zorganizowana przez Fundację Pomoc Polakom na Wschodzie przy współpracy z Fundacją Joachima Lelewela. Planowana pierwotnie we Lwowie, odbyła się 5 listopada 2020 r. w Warszawie, ale przede wszystkim online.

Na zdjęciach od lewej – moderujący dyskusję dr Piotr Kościński (AFiB Vistula, prezes Fundacji Joachima Lelewela ), prof. Janusz Odziemkowski (Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego), prof. Grzegorz Nowik (Instytut Studiów Politycznych PAN), Prof. Wojciech Włodarkiewicz (Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie); online w debacie brali udział prof. Bohdan Hud’ (Uniwersytet Narodowy im. Iwana Franki we Lwowie) i dr Andrij Rukkas, Narodowy Uniwersytet im. Tarasa Szewczenki w Kijowie.

Więcej „Od zwycięstwa do klęski”

Kapitan Mieczysław Strzemeski – zapomniana ofiara zbrodni

Do wielu bezimiennych i zapomnianych żołnierzy września 1939 roku na Kresach należy kpt. Mieczysław Strzemeski. Jego losy splotły się nieoczekiwanie z osobą gen. bryg. Józefa Olszyny-Wilczyńskiego, ostatniego dowódcy Okręgu Korpusu nr III w Grodnie. Obaj zostali zamordowani 22 września 1939 roku przez sowieckich czołgistów w okolicach m. Sopoćkinie, niedaleko Grodna. Gdyby nie mobilizacja, oficer ten pozostałby na pewno postacią zupełnie nieznaną. Cała uwaga związana z tym wydarzeniem skierowana była i jest nadal na osobę gen. J. Olszyny-Wilczyńskiego. Mówiąc natomiast o kpt. M. Strzemeskim, to ze smutną ironią należy stwierdzić, że miejsce w historii zapewniła mu śmierć zadana z rąk  Sowietów.

Grób kpt. M. Strzemeskiego w Teolinie koło Sopoćkiń

Więcej „Kapitan Mieczysław Strzemeski – zapomniana ofiara zbrodni”

Propagandowe „Wyzwolenie”

Zajęcie wschodniej części II RP przez Armię Czerwoną propaganda radziecka od pierwszego dnia motywowała wyzwoleniem mieszkających na tych terenach Ukraińców i Białorusinów spod „jarzma polskich panów”. Po dokonanym zaborze należało z całą mocą podkreślać jego dziejową konieczność i słuszność. A ponieważ już Lenin mówił, doceniając propagandową siłę filmowego przekazu, „ze wszystkich sztuk film jest dla nas najważniejszy” – więc nie szczędząc wysiłku zaczęto produkować fabularne i dokumentalne dzieła, mające poinformować widzów całego komunistycznego imperium o kolejnym sukcesie ojczyzny światowego proletariatu. Jednym z takich filmów jest dokumentalne „Wyzwolenie”, zrealizowane w roku 1940 przez jednego z najwybitniejszych radzieckich reżyserów, Ołeksandra Dowżenko.

Kadr z filmu…

Więcej „Propagandowe „Wyzwolenie””

Matka Boska jedzie z nami

Wielkiej urody Ostrobramska Madonna uśmiechała się promiennie w nietypowym ołtarzu z czarnego drewna. To był   ulubiony   obraz mojego dzieciństwa – w  poewangelickiej świątyni wizerunek wyjątkowy – ale skąd się wziął w Słupsku? Kto go przywiózł z wileńskiego exodusu? 

Matka Boża Ostrobramska w Wilnie – dzisiaj. Fot. Piotr Kościński

Więcej „Matka Boska jedzie z nami”

Internowani na Litwie

Po sowieckiej agresji 17 września 1939 r., polscy żołnierze ewakuowali się przede wszystkim do Rumunii i na Węgry. Ale spora ich grupa – tych z Wilna, Grodna, Suwalszczyzny – przeszła też na Litwę. Mimo, że przed wojną pomiędzy Litwą i Polską panowało napięcie w związku ze sporem o Wilno, Polacy zostali dobrze potraktowani przez Litwinów.

Polscy żołnierze w litewskim Wiłkomierzu (Ukmergė)

Więcej „Internowani na Litwie”

Patrzmy na całe życie generała

Nasza pamięć o generale Józefie Olszyna-Wilczyńskim jest bardzo szczególna. Z jednej strony – to bohater, zatrzymany 22 września 1939 r. przez czerwonoarmistów pod Sopoćkiniami koło Grodna i bestialsko przez nich zamordowany. Ale z drugiej – niemal dezerter, bo kilka dni wcześniej wcześniej, załamany, porzucił Grodno i uznał dalszą walkę za beznadziejną. Jakim naprawdę człowiekiem był Olszyna-Wilczyński?

Więcej „Patrzmy na całe życie generała”

Do góry