Granica na Czeremoszu

Po 17 wrześniu 1939 r.  do Rumunii trafił prezydent i rząd RP oraz naczelny wódz i około 50 tys. polskich żołnierzy. Przejeżdżali głównie przez most w Kutach na Czeremoszu, trafiając do rumuńskiej Wyżnicy. Choć jest utarte określenie na drogę ucieczki do Rumunii – „szosa zaleszczycka” – to jednak Zaleszczyki były bardzo blisko sowieckiej granicy i tędy wydostała się niewielka część wojska.

W Kutach (dziś w ukraińskim obwodzie iwanofrankiwskim) mostu, którym przejeżdżał do Wyżnicy (obecnie ukraiński obwód czerniowiecki) prezydent Ignacy Mościcki i marszałek Edward Śmigły-Rydz, już nie ma. Budynek polskiej strażnicy jest w runie. A może warto by urządzić tam muzeum? Zdjęcia współczesne otrzymaliśmy od szefa „Kuriera Galicyjskiego”, Mirosława Rowickiego – dziękujemy!

Dawna polska strażnica w Kutach

Z Wyżnicy żołnierze, w tym ponad 3600 generałów i oficerów, trafili do kilkudziesięciu obozów. Największymi były obóz w Târgu Jiu i w Călimăneşti. Obozy karne znajdowały się w Făgaras i Braszowie.

Widok z góry na dawną strażnicę

Przedwojenny widok na most na Czeremoszu. Fot. domena publiczna

Polscy żołnierze internowani w Târgoviște. Fot. domena publiczna

P.K.